Po okropnej pogodzie jaka była w maju w końcu przestało padać i od kilku dni jest ciepło i słonecznie. W porównaniu do poprzedniego sezonu dynie rosną wolniej o jakieś 7-10 dni. W międzyczasie udało się zmontować stacje dozująca nawozy.
Jedna z testowych dyń ma tzw. pęd wstążkowy – pęd główny dynie jest jakby zrośnięty z dwóch, z takiego pędu liście parami a nie naprzemiennie jak ma to miejsce w przypadku normalnego pędu. Początkowo sądzono, że na takim pędzie uda się wyhodować duże owoce jednak nie potwierdziło się to i obecnie uważa się, że dynia z taka wada genetyczna ma mniejszy potencjał niż standardowe dynie.




