Ostatnio kiepsko z wolnym czasem więc wpisów, przynajmniej na początku sezonu, będzie znacznie mniej niż przed rokiem. Dziś znalazłem jednak chwilkę na nadrobienie blogowych zaległości.
Z racji odwołania festiwalu Bania Fest w Krapkowicach w tym sezonie prawdopodobnie dynie nie pojadą na konkurs (oczywiście może się to jeszcze zmienić ale na chwile obecną taki wyjazd nie jest planowany).
Już kilka tygodni temu rozpocząłem prace związane z przygotowaniem tunelu na nadchodzący sezon. W pierwszej kolejności zmulczowany a następnie wymieszany z podłożem został zielony nawóz (żyto ozime). Następnie w oparciu o wyniki analizy gleby zostały uzupełnione makro ale przede wszystkim mikroskładniki, których poziom był dramatycznie niski (szczególnie jeżeli chodzi o mangan). Kolejnym etapem było nawiezienie kompostu oraz ponowne wymieszanie wszystkiego z podłożem. Ostatnim etapem było naprawienie zniszczonej podczas wichur foli na szczytach oraz przykrycie tunelu folią.
W między czasie rozpocząłem także przygotowanie sadzonek dyni do tunelu (sadzonki do otwartego gruntu prawdopodobnie zacznę przygotowywać dziś lub jutro). W tym roku zacząłem kilka dni wcześniej dokładnie 1 kwietnia.
Wczoraj dynie zostały wysadzone do tunelu. W tym sezonie dynie są w tunelu doświetlane a w związku z regularnymi przymrozkami jakie obecnie mamy także tymczasowo dogrzewane w nocy.

















