Pod koniec lutego otrzymałem wyniki badania gleby. Tym razem analiza podłoża obejmowała zarówno marko jak i mikro składniki.
Makro
Z rezultatów jesiennych zabiegów jestem bardzo zadowolony, głownie z względu na znaczny spadek zasolenia podłoża z 4,86g NaCl/l na 1,05g NaCl/l (gips zrobił swoje, wpływ na to miała też pogoda, gdyż zimy praktycznie nie było więc woda wypłukała część soli). Podłoże w jesieni miało pH 7,53. Finalnie chcę, żeby pH wynosiło około 7.0. Zastosowana jeszcze przed zima ilość siarki miała obnizyć pH o 0,25 ilość i tak też się stało – obecnie pH wynosi 7,25. Jeżeli chodzi o makroskładniki to bardzo zadowolony jestem z poziomu wapnia, dobrze wygląda także poziom fosforu oraz magnezu. Niewielkiego uzupełnienia wymaga potas. Uzupełnienia wymaga także azot, którego poziom spadł z 174mg/l do zaledwie 33mg/l, ale jest to składnik bardzo łatwo wymywany więc można było się tego spodziewać.
Mikro
Znacznie gorzej sytuacja wygląda jeżeli chodzi o mikroelementy. Spośród badanych składników (B, Cu, Zn, Mn, Fe) większość jest poniżej zalecanego poziomu – jedynie cynk nie wymaga żadnej interwencji. Najgorzej sytuacja wygląda z manganem którego poziom wynosi zaledwie 1,24mg/l przy zalecanych 45mg/l. Część mikroelementów zostanie wprowadzona do gleby jednak nie obejdzie się raczej bez dokarmiania dolistnego.
